Wypadki z udziałem dzikich zwierząt

Przez | 4 października 2017

Uwaga na dzikie zwierzęta
O tej porze roku występuje duże prawdopodobieństwo kolizji z dzikim zwierzęciem.
21617700_996770177132738_616082854770350644_n

Uważajcie na drogach, po zmroku lub o zmierzchu, zwłaszcza jadąc drogą wiodącą przez lasy lub w pobliżu łąk.
Jeśli widzicie zwierzę stojące przy drodze, zwolnijcie.
Liczcie się z tym, że może ono spróbować w ostatniej chwili przebiec przed autem.
Trąbienie lub miganie światłami również może nie przynieść oczekiwanego efektu.
Wiele zwierząt reaguje w takiej sytuacji zupełnie inaczej.
Zamiast uciec z drogi, może po prostu zastygnąć w bezruchu, bo tak podpowiada mu instynkt.

Taka kolizja to nie tylko niebezpieczeństwo dla zwierzęcia, ale i dla Was – kierowcy i pasażerów.
Zachowajcie ostrożność!

Zderzenie samochodu z sarną czy dzikiem może być bardzo niebezpieczne. Uzyskanie odszkodowania za taki wypadek łatwe nie jest. Wszystko zależy od rodzaju ubezpieczenia, które masz i tego, kto ponosi odpowiedzialność za wtargnięcie zwierzęcia na drogę. Może się bowiem okazać, że za nieostrożne zwierzę odpowiada konkretny człowiek.

Do zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt dochodzi całkiem często. Jak podaje resort środowiska, w 2017 roku doszło do ponad 10 tys. kolizji z udziałem dzikich zwierząt. Z kolei w latach 2010-2015 odnotowano aż 151 tys. takich zdarzeń, z czego ponad tysiąc zakwalifikowano jako wypadek. Łącznie śmierć poniosło w nich 49 osób. Do kolizji z udziałem dzikich zwierząt dochodzi najczęściej w nocy na drogach biegnących przez las.

Dowiedz się, jakie masz szansę na odszkodowanie i co musisz zrobić, jeśli przytrafi Ci się takie niefortunne zdarzenie.
Kto zapłaci odszkodowanie za zderzenie z dzikim zwierzęciem?

Naprawa zniszczonego samochodu może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Czy w sytuacji potrącenia zwierzęcia kierowca może ubiegać się o odszkodowanie? I od kogo? Zwierzęta nie są przecież ubezpieczone. Sprawa jest skomplikowana, a każdy przypadek jest inny i osobno badany. Wiele tego rodzaju spraw kończy się w sądzie. Odpowiedź na te pytania możemy znaleźć w przepisach, przede wszystkim w Ustawie o drogach publicznych i w… prawie łowieckim.
Winny: zarządca drogi

Pierwszy z dokumentów mówi o odpowiedzialności zarządcy drogi. Jest to istotna informacja, jeżeli uznamy, że nie dopełnił on swoich obowiązków. Trudno zabezpieczyć drogę przed dziko żyjącymi zwierzętami – ogrodzenia, które mogą powstrzymać jelenia, sarnę, czy dzika ustawiane są jedynie wzdłuż autostrad i niektórych dróg ekspresowych. Ale już znak drogowy A-18b „zwierzęta dzikie”, bądź jego brak, może być ważną przesłanką w walce o odszkodowanie. Wszystko jednak zależy od okoliczności.

Znak powinien być ustawiony w miejscach, gdzie występuje duża populacja zwierząt i istnieje duże ryzyko wypadku. W 2003 roku sąd nakazał warszawskiemu ZDM wypłatę wysokiego odszkodowania kobiecie, która została ranna w zderzeniu jej auta z łosiem. Powód? Brak znaku ostrzegawczego. Jednak orzecznictwo nie jest jednolite – sąd w Piotrkowie Trybunalskim rok temu odmówił odszkodowania właścicielowi samochodu rozbitego po kolizji z sarną, tłumacząc że wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię było nagłe i żaden znak czy ograniczenie prędkości nie uchroniłoby kierowcy przed zderzeniem.

Warto zaznaczyć, że odpowiedzialność nie musi zawsze leżeć po stronie zarządcy drogi. Winne może też być nadleśnictwo, które nie poinformowało zarządcy o miejscach, w których taki znak powinien stanąć.

Sprawy nie ułatwiają niestety zakłady ubezpieczeniowe. Jak przyznaje Rzecznik Ubezpieczonych, przerzucają one na poszkodowanego obowiązek udowodnienia winy zarządcy drogi, jeżeli już odszkodowanie ma zostać wypłacone z jego OC. Dlatego w razie wypadku kierowca powinien zadbać o dowody: zdjęcia z miejsca zdarzenia, także pokazujące brak znaków, zeznania świadków, notatkę policyjną, ale też informacje o wcześniejszych wypadkach z udziałem zwierząt w tej okolicy.

Bez zmartwień z autocasco

Przed kłopotami możesz jednak uchronić się samemu wykupując ubezpieczenie AC. Większość polis autocasco przewiduje wypłatę odszkodowania za zderzenie z dzikim zwierzęciem. Warto jednak dopytać o to kupując ubezpieczenie albo zajrzeć do ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU).

Na koniec jeszcze jedna rada dotycząca potrącenia dzikiej zwierzyny. Aby uniknąć wielu wątpliwości i kłopotów z wypłatą odszkodowania, pamiętaj, żeby na miejscu kolizji nie ruszać rannego lub martwego zwierzęcia. Najlepiej poczekać do przyjazdu odpowiednich służb.
moose-crash

moose-crash-leaves-man-injured

100_1059-630x472

Moose19-1024x679

7-15-11-moose-2

26834644-26834644